Zapytanie: Ile Wrocław dostaje z PIT na mieszkańca? Porównanie z Krakowem, Poznaniem i Gdańskiem 2005–2026

Zapytanie: Ile Wrocław dostaje z PIT na mieszkańca? Porównanie z Krakowem, Poznaniem i Gdańskiem 2005–2026

Wpływy z udziału w podatku PIT są jednym z najważniejszych źródeł dochodów własnych miasta. Pokazują nie tylko skalę budżetu, ale także kondycję gospodarczą miasta, poziom aktywności zawodowej mieszkańców i miejsce Wrocławia na tle innych dużych ośrodków metropolitalnych. W zapytaniu z 28 kwietnia 2026 r. radny Piotr Uhle poprosił Prezydenta Wrocławia o przedstawienie danych dotyczących wpływów z PIT per capita w latach 2005–2026 oraz o porównanie Wrocławia z Krakowem, Poznaniem i Gdańskiem.

Radny pytał m.in. o roczne wpływy z PIT, przeliczenie ich na jednego mieszkańca, analogiczne dane dla trzech innych dużych miast, a także o wewnętrzne analizy porównawcze przygotowywane przez Urząd Miejski Wrocławia.

Wrocław: od 689 zł do ponad 6,6 tys. zł na mieszkańca

Z odpowiedzi Urzędu Miejskiego Wrocławia z 6 maja 2026 r. wynika, że dochody Wrocławia z tytułu udziału w PIT wzrosły z 438,5 mln zł w 2005 r. do planowanych 4,45 mld zł w 2026 r. W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to wzrost z 689,54 zł w 2005 r. do 6 612,48 zł w planie na 2026 r.

Najważniejsze dane dla Wrocławia:

– 2005 r. – 438,5 mln zł, czyli 689,54 zł per capita
– 2010 r. – 719,8 mln zł, czyli 1 141,29 zł per capita
– 2015 r. – 957,9 mln zł, czyli 1 506,67 zł per capita
– 2019 r. – 1,47 mld zł, czyli 2 293,52 zł per capita
– 2023 r. – 1,41 mld zł, czyli 2 095,06 zł per capita
– 2024 r. – 2,27 mld zł, czyli 3 371,86 zł per capita
– 2025 r. – 4,08 mld zł, czyli 6 073,27 zł per capita
– plan 2026 r. – 4,45 mld zł, czyli 6 612,48 zł per capita.

W danych widać zarówno długookresowy wzrost dochodów, jak i wyraźne załamanie w 2023 r. oraz późniejszy skok w latach 2024–2026. To pokazuje, że porównywanie wpływów z PIT wymaga ostrożności — zwłaszcza w okresie zmian zasad finansowania samorządów.

Wrocław na tle Krakowa, Poznania i Gdańska

Miasto przekazało również dane porównawcze dla Krakowa, Poznania i Gdańska. W planie na 2026 r. najwyższe dochody z PIT per capita ma osiągnąć Kraków — 6 837 zł na mieszkańca. Wrocław, z wynikiem 6 612,48 zł, znajduje się przed Poznaniem i Gdańskiem.

Plan na 2026 r. wygląda następująco:

– Kraków – 6 837 zł per capita
– Wrocław – 6 612,48 zł per capita
– Poznań – 6 282 zł per capita
– Gdańsk – 6 103 zł per capita.

Podobny układ widać w danych za 2025 r.:

– Kraków – 6 148 zł per capita
– Wrocław – 6 073,27 zł per capita
– Poznań – 5 815 zł per capita
– Gdańsk – 5 358 zł per capita.

Odpowiedź pozwala więc precyzyjniej spojrzeć na pozycję Wrocławia: miasto pozostaje w ścisłej czołówce dużych ośrodków, ale w ostatnich latach w przeliczeniu na mieszkańca utrzymuje się za Krakowem.

Dane są analizowane, ale bez archiwizowanych opracowań

Istotna część zapytania dotyczyła także tego, czy Urząd Miejski Wrocławia przygotowuje wewnętrzne analizy porównawcze dochodów Wrocławia i innych miast.

W odpowiedzi wskazano, że dane ze sprawozdań budżetowych Wrocławia, Poznania, Krakowa i Gdańska są „na bieżąco oraz cyklicznie analizowane” przez Departament Finansów Publicznych. Jednocześnie urząd poinformował, że w tym zakresie nie jest tworzona dokumentacja podlegająca archiwizacji, a więc nie ma dodatkowych opracowań, które mogłyby zostać udostępnione.

To ważna informacja z punktu widzenia transparentności polityki finansowej miasta. Skoro porównania z innymi metropoliami są wykonywane cyklicznie, powinny być także prezentowane w sposób uporządkowany i dostępny dla radnych oraz mieszkańców.

Źródła danych

Urząd wskazał, że dane pochodzą ze sprawozdań rocznych z wykonania budżetów Wrocławia, Poznania, Krakowa i Gdańska, dostępnych w Biuletynach Informacji Publicznej poszczególnych miast. Dane planowane na 2026 r. pochodzą z informacji przekazanej samorządom przez Ministerstwo Finansów, a dane ludnościowe — z Banku Danych Lokalnych Głównego Urzędu Statystycznego.

Dochody per capita zostały wyliczone na podstawie liczby ludności według miejsca zamieszkania. Dla lat 2005–2024 przyjęto stan na 31 grudnia danego roku, a dla lat 2025 i 2026 — stan ludności na 30 czerwca 2025 r.

Po co to porównanie?

Zapytanie pozwala uporządkować debatę o finansowej pozycji Wrocławia. Zamiast opierać się na ogólnych wrażeniach, można porównać konkretne liczby: dochody z PIT, przeliczenie na mieszkańca i długookresowe trendy.

Dane pokazują, że Wrocław odnotował bardzo duży wzrost nominalnych dochodów z PIT, ale jednocześnie jego pozycja względem Krakowa nie jest jednoznacznie dominująca. Właśnie dlatego regularne, publiczne i porównywalne zestawienia finansowe powinny być stałym elementem debaty o rozwoju miasta.

Pełna treść zapytania i odpowiedzi dostępna jest tutaj


Reforma osiedli: Projekt wycofany, pytania bez odpowiedzi

Reforma osiedli w TVP3: Projekt wycofany, pytania bez odpowiedzi

Wrocławska TVP3 przyjrzała się zamieszaniu wokół projektu reformy osiedli - propozycji, która zniknęła z agendy Rady Miejskiej zaledwie po dwóch dniach od publikacji. Sprawa ujawniła głębokie podziały wewnątrz Koalicji Obywatelskiej i rodzi poważne pytania o przyszłość samorządności na poziomie osiedlowym.

Koalicja wycofuje własny projekt

Projekt zakładał zmniejszenie liczby osiedli z 48 do 22 oraz istotne zmiany w ich relacjach z Urzędem Miejskim. Choć autorami byli radni Koalicji Obywatelskiej, klub odmówił poparcia własnej propozycji. Szczególne kontrowersje wzbudził zapis umożliwiający radnym osiedlowym łączenie się w kluby - na wzór radnych miejskich. W materiale TVP3 głos zabrał Piotr Uhle, który wskazał na ryzyko upolitycznienia osiedli. - Ten projekt wprowadzał cały szereg zapisów, które mogłyby skutkować upolitycznieniem osiedli, sankcjonując funkcjonowanie klubów, a przy takich dużych organizacjach to być może nawet i upartyjnienie - zaznaczył radny.

Uhle podkreślał, że projekt w obecnym kształcie stanowił zagrożenie dla niezależności i sprawności działania rad osiedlowych - instytucji, które z założenia mają być wolne od partyjnych zależności.

Opozycja mówi o niezręczności

Sytuację ostro skomentowali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, oceniając ją jako co najmniej niezręczną. Radny PiS wyraził wprost niezrozumienie dla faktu, że projekt trafił do publicznej wiadomości, by po niecałych dwóch dniach zostać zdjętym z agendy bez dalszego procedowania. Klub KO zapowiedział przygotowanie alternatywnego projektu i rozpoczęcie prac przygotowawczych w najbliższym czasie - kiedy i w jakiej formie, pozostaje jednak otwarte.

Pytania bez odpowiedzi

Szczegółowej analizy projektu dokonało stowarzyszenie SOS Wrocław - swoje uwagi opublikowało na stronie soswroclaw.pl. Niewyjaśniona pozostaje też sprawa umowy na 48 tysięcy złotych, której przedmiot pokrywa się z treścią wycofanej uchwały. Pytanie czy wyrzucona po dwóch dniach do kosza uchwała była naprawdę warta takie pieniądze oraz czy gospodarne było jej zlecanie na zewnątrz urzędu wciąż czeka na odpowiedź ze strony władz Wrocławia - i na razie nikt tej odpowiedzi nie udzielił.

fot. Fakty TVP3 Wrocław

Obejrzyj cały materiał


Privacy Preference Center