Wrocławianie wyrażają swoje poparcie dla budowy Mostu Wschodniego

Wrocławianie wyrażają swoje poparcie dla budowy Mostu Wschodniego, który połączy Wielką Wyspę z Krzykami. Wszystko dzięki akcji zbierania podpisów, którą zainaugurowali wrocławscy kandydaci na radnych – Piotr Uhle, Adam Zawada i Karol Przywara.

- Wojewódzki Sąd Administracyjny w swoim wyroku nie pozostawił wątpliwości, że budowa Mostu Wschodniego powinna ruszyć – mówi Piotr Uhle. – Chcemy zwrócić się z apelem do grupki osób, która stara się zablokować tę inwestycję. Wrocławianie chcą mostu. Nie składajcie kolejnych odwołań, bo to po prostu nie ma sensu – dodaje Uhle.

Petycję skierowaną do władz Wrocławia podpisało w trakcie pierwszego dnia akcji ponad 200 mieszkańców Wielkiej Wyspy. 
- Wczoraj byliśmy na Bartoszowicach, dzisiaj będziemy na Przedmieściu Oławskim – mówi Karol Przywara, kandydat do sejmiku. – Budowa mostu pomoże rozładować korek, który dzisiaj w godzinach porannych rozpoczyna się nawet na Wojnowie – dodaje Przywara.

Jednak budowa mostu to nie tylko sprawa mieszkańców Wielkiej Wyspy czy osiedli na wschodnim brzegu Odry. - Na most czekają od lat wszyscy mieszkańcy Wrocławia – mówi Adam Zawada. – Wszyscy, którzy przejeżdżają przez ul. Pułaskiego, Traugutta czy Krakowską, mieszkańcy Przedmieścia Oławskiego, Brochowa czy Księża. Skorzystajmy z szansy na pozyskanie na ten cel dodatkowych środków – mówi Zawada.

Akcji politycznego smaczku dodaje fakt, że kandydat SLD na prezydenta jako wiceprezes stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki aktywnie działał na rzecz zablokowania budowy Mostu Wschodniego. Tymczasem w wydarzeniu pod nazwą TAK dla budowy Mostu Wschodniego na Wielkiej Wyspie swój udział zadeklarowało już 1577 osób.


Budżet Obywatelski? Michalak: jest materią twardą i zamkniętą

Jakiekolwiek zmiany w zaprezentowanym w ubiegłym tygodniu projektu budżetu partycypacyjnego nie są możliwe do wprowadzenia w tym roku, dowiedziało się niemal 110 osób, zgromadzonych w czwartek na Uniwersytecie Wrocławskim, w trakcie debaty zorganizowanej przez fundację Wrocław 2030. Wydarzenie zostało zorganizowane w partnerstwie z Kołem Młodych Politologów UWr.
- Projekt na rok 2013 nie jest materią twardą i zamkniętą - mówił radny Jerzy Michalak, współautor miejskiej propozycji. Mimo tego w trakcie debaty wielokrotnie zaznaczał, że wrocławski budżet obywatelski w bieżącym roku już trwa i zachęcał by przyjąć go „ze wszystkimi wadami i zaletami”.
Jednak nie wszyscy są zgodni co do rozwiązań zaprezentowanych przez miasto. - Tegoroczna inicjatywa z budżetem partycypacyjnym ma niewiele wspólnego, ponieważ nie ma w nim spotkań mieszkańców, co jest fundamentalną sprawą – mówi Wojciech Kębłowski z Wolnego Uniwersytetu w Brukseli. Dodaje - W przypadku Wrocławia możemy mówić o konkursie na inicjatywy społeczne, czy obywatelskie. Nie jest to budżet partycypacyjny.
Ostrzej wypowiadał się opozycyjny radny PiS, Rafał Czepil – Propozycja miasta w 2013 roku to nic innego jak kpina z budżetu partycypacyjnego. Jego zdaniem dopiero w 2014 roku jest szansa na wprowadzenie korzystniejszych rozwiązań. Kontrowersje budziła też kwota przeznaczona przez miasto na projekt (2 mln zł). – Wrocław stać na to, by ta kwota była znacznie większa – mówił Tomasz Czajkowski z Ruchu Palikota.
Również w rozmowie na temat kształtu budżetu partycypacyjnego w przyszłym roku szansy upatrywał dr Ryszard Balicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego – Musimy zrobić wszystko, by tej szansy nie zmarnować. Czasami przez takie szybkie decyzje podejmowane trochę bez namysłu można spalić dobry projekt i to byłaby wielka strata.
Jednak chyba wszyscy uczestnicy panelu, jak również zgromadzeni na publiczności uczestnicy debaty zgadzali się co do zasadności wprowadzenia do budżetu elementów partycypacyjnych. Budżet obywatelski to niekoniecznie narzędzie do mądrzejszego wydawania środków, to jest to świetne narzędzie do pobudzania obywateli – mówił Krzysztof Sachs, dyrektor biura regionalnego Erns&Young Polska. W trakcie debaty sugerował również, że to świetna droga do odpolitycznienia życia publicznego.
Radny Jerzy Michalak już tego samego dnia napisał na facebooku, że debata była „bardzo pouczająca” i zapowiedział, że jest otwarty na dyskusję w sprawie poprawiania rozwiązań partycypacyjnych na kolejne lata. Zadeklarował również wsparcie instytucjonalne, po które zaprasza w godzinach pracy do pokoju 211 w biurze Rady Miejskiej.

Privacy Preference Center