Budżet Obywatelski? Michalak: jest materią twardą i zamkniętą

Jakiekolwiek zmiany w zaprezentowanym w ubiegłym tygodniu projektu budżetu partycypacyjnego nie są możliwe do wprowadzenia w tym roku, dowiedziało się niemal 110 osób, zgromadzonych w czwartek na Uniwersytecie Wrocławskim, w trakcie debaty zorganizowanej przez fundację Wrocław 2030. Wydarzenie zostało zorganizowane w partnerstwie z Kołem Młodych Politologów UWr.
- Projekt na rok 2013 nie jest materią twardą i zamkniętą - mówił radny Jerzy Michalak, współautor miejskiej propozycji. Mimo tego w trakcie debaty wielokrotnie zaznaczał, że wrocławski budżet obywatelski w bieżącym roku już trwa i zachęcał by przyjąć go „ze wszystkimi wadami i zaletami”.
Jednak nie wszyscy są zgodni co do rozwiązań zaprezentowanych przez miasto. - Tegoroczna inicjatywa z budżetem partycypacyjnym ma niewiele wspólnego, ponieważ nie ma w nim spotkań mieszkańców, co jest fundamentalną sprawą – mówi Wojciech Kębłowski z Wolnego Uniwersytetu w Brukseli. Dodaje - W przypadku Wrocławia możemy mówić o konkursie na inicjatywy społeczne, czy obywatelskie. Nie jest to budżet partycypacyjny.
Ostrzej wypowiadał się opozycyjny radny PiS, Rafał Czepil – Propozycja miasta w 2013 roku to nic innego jak kpina z budżetu partycypacyjnego. Jego zdaniem dopiero w 2014 roku jest szansa na wprowadzenie korzystniejszych rozwiązań. Kontrowersje budziła też kwota przeznaczona przez miasto na projekt (2 mln zł). – Wrocław stać na to, by ta kwota była znacznie większa – mówił Tomasz Czajkowski z Ruchu Palikota.
Również w rozmowie na temat kształtu budżetu partycypacyjnego w przyszłym roku szansy upatrywał dr Ryszard Balicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego – Musimy zrobić wszystko, by tej szansy nie zmarnować. Czasami przez takie szybkie decyzje podejmowane trochę bez namysłu można spalić dobry projekt i to byłaby wielka strata.
Jednak chyba wszyscy uczestnicy panelu, jak również zgromadzeni na publiczności uczestnicy debaty zgadzali się co do zasadności wprowadzenia do budżetu elementów partycypacyjnych. Budżet obywatelski to niekoniecznie narzędzie do mądrzejszego wydawania środków, to jest to świetne narzędzie do pobudzania obywateli – mówił Krzysztof Sachs, dyrektor biura regionalnego Erns&Young Polska. W trakcie debaty sugerował również, że to świetna droga do odpolitycznienia życia publicznego.
Radny Jerzy Michalak już tego samego dnia napisał na facebooku, że debata była „bardzo pouczająca” i zapowiedział, że jest otwarty na dyskusję w sprawie poprawiania rozwiązań partycypacyjnych na kolejne lata. Zadeklarował również wsparcie instytucjonalne, po które zaprasza w godzinach pracy do pokoju 211 w biurze Rady Miejskiej.

Privacy Preference Center